Pod murem, o nas

Jestem obcym dla Ciebie
i czuję to każdym swoim tchnieniem.
Jest między nami mur,
którego pokonać sam nie dam rady
nie dam rady bo jak ??
Nie dam rady bo nie wiem.

Na nic wszystkie piękne chwile,
wszystkie uśmiechy i wszystkie radości
to już jedynie wspomnienie,
nie stan na dziś,
tak różny od rzeczywistości.

Kiedyś byłaś zapachem lata,
słońca ciepłem, podnieconym westchnieniem.
Teraz nie czuję czym dla mnie jesteś,
jedynie duszy wzburzeniem,
pięknych, choć niekiedy i ckliwym obrazem.
Mój apel do Ciebie Najdroższa:
Nie trawajmy osobno,
żyjmy szczęśliwi tak jak kiedyś,
żyjmy szczęśliwi bo razem.


miłość ojca

Co za piękny dzień.
Cóż za piękna chwila.
Rozumiem, myślę że wiem,
czym jest boska siła.

I daj mi zawsze pamiętać o tej chwili,
trwać w tym boskim stanie,
doświadczyć Twojej dobroci na sobie,
kochać Ciebie Panie.


o moich dzieciach

Mówią do mnie tato.
Ich świat jest prosty, ograniczony.
Ich świat jest uroczy.
Nie wiedzą nic o naszym swiecie.
Mogą patrzeć bez lęku,
patrzec prosto w oczy.


O gołebiu

Siedzi gołąb na balkonie,
co ma w głowie,
to nie powie.
Patrzy, zerka, obserwuje,
zza firanki go pilnuję.
Wiem co gołąb ten planuje.
Gdy to zrobi, nie przeprosi.
Skrzydła ku obłokom wznosi.
Trzepotaniem alarmuje
że z balkonu odlatuje,
że gdzie indziej sie przenosi.
Bo nie lubi gdy podglądam,
gdy kultury ksztyny żądam.

Gołąb, ptak dumny,
zachowa minimum godności.
Mimo że gdy bez jałmużny,
to pości.


Golonka w górach

Górska karczma,
dzik na scianie,
stół drewniany,
na nim danie.
Kufel piwa
na rozgrzanie, tradycyjnie,
takie danie.

Kamionkowa misa,
a z misy wyrosły,
szalenie dietetyczny
i nie mniej zdrowy,
trzystugramowy, mięsno kostny
twór tłuszczowy.

Doprawiony, wypieczony,
na brązowo zrumieniony,
eteryczny, osobisty,
miękki, cudny
twór kleisty.


Handlowiec

Tak, mam coś ciekawego
- długopis metalowy,
świeżo sciągnięty z Chin.
Wzór unikalny na polskim rynku,
murowany hit,
towar zupełnie nowy.

Grawer
- jedno miejsce,
a może dwa,
mamy do wyboru.

Projekt
- sama nazwa,
strona www,
dobierzemy czcionkę
według Państwa wzoru.

Dobrze, to już poza nami.

Płatność
- pierwsze trzy zamówienia
poprzedzone przedpłatami.
Ale tak na zachętę,
to tak między nami
wymyśłimy jakiś przelew.
Będzie faktura z siedmioma dniami.


Nienawidzę zimy

Za oknem tony zimnego śniegu.
Ciebie on bawi, a może Cię ciesz ?
Nie mów mi że zimą jest pięknie,
gdy sunę polskimi drogami,
gdzie dziury i koleiny.
Po stokroć bardziej uciążliwa od lata,
nienawidzę zimy.


jeśli tylko zechcesz

Jeśli tylko zechcesz,
będę stał przy Tobie.
Jeśli tylko zechcesz,
będę śnił o Tobie.
Jeśli tylko zechcesz,
chwytać razem każdą noc,
chwytać razem każdy dzień.
Jeśli tylko zechcesz,
w sen to wszystko zmień.
Sen, który śnił będę
po wieczność i kres mojego istnienia.
Sen wciąż żywy w moim sercu,
sen nie do zapomnienia.
Lub jeśli zechcesz,
niech pieśnią miłości się stanie,
to co z serca się wyrywa,
to co uleciało ustami,
to co jałowość mojej duszy
rozsadza miłości dźwiękami.
To co melodią sercu bliską
przeplata noce z dniami.
Niech ta pieśń po nieskończoność
rozbrzmiewa między nami.


zazdrość

Czemu zazdrość zwyciężyła ?
Serce lękiem przepełniła,
wielka bojaźń, wielki strach.
Jak opisać mam co czuję
kiedy każdą myślą knuję
jak przysporzyć Ci przykrości,
ukryć prawdę o słabości.
Wątłość duszy, wątłość ciała.
Taką natura moja się stała.


karpi los

Karp już kupiony.
Szczęściarz, napewno się cieszy,
że nie w zimnej wodzie,
w zamulonym stawie.
Szczęściarz, jest już między nami
- składnikiem w potrawie.

A los jego niech będzie swoistą przestrogą,
że święta szczęściem być dla wszystkich powinny,
ale nie dla wszystkich być tym szczęściem mogą.


moje kielce

Kielce niegdyś z naszych marzeń,
dziś kwitną,
tętnią życiem,
są tu razem z nami.
A w sercu rośnie duma,
słowem ucieka ustami,
powiedzmy wszystkim żeśmy dumni,
że jesteśmy Kielczanami


cztery prawdy

Przekraczaj granice własnej słabości.
Krępuj się jedynie moralności więzami.
Bądź silnym dla swojej rodziny.
Nie truj umysłu zbytkami.

Kiedyś mówił do mnie Ojciec.
Uczył jak wybierać pomiędzy drogami.
Dziś ja mówię do swoich synów.
Czy posłuchają, zdecydują sami.


obarczony

Uwolnij mnie od ciężaru moich myśli,
od ciężaru moich wad.
Dziś inaczej widzę świat,
świat ludzkich trosk i zwątpienia.

Wszyscy musimy zrozumieć bezsens
trwania bez spójności z prawami
nałożonymi na nas
przed Stwórcę nad nami.
Bez tego jak bardzo jesteśmy osamotnieni,
starszliwie jesteśmy sami.
Wyuzdani z boskich wartości,
nie wzbudzający nawet litości.


nic pewnego

Już bocian stał w swoim gnieździe.
Już kura siedziała na grzędzie.
Już za sekundę, inaczej być nie może.
A jednak, nic z tego nie będzie.

I patrzysz zdumionymi oczami,
bez kszty zrozumienia.
Nic nie masz w życiu pewnego
bo wszystko się zmienia.


refleksje

Sztuka,
czym jest sztuka bez natchnienia?
Natchnienie,
czym jest natchnienie bez miłości?
Miłość,
czym jest miłość bez Ciebię?


pieniądz

Pieniądz, jego dostatek nas cieszy.
Grzech, człowiek bogaty przecież nie grzeszy.
Zaspokaja swoje zachcianki,
pozłaca wszystkie wieczory, poranki.
Taka postawa przecież jest bez wad.
Komfort, luksus - to nas skłania
do pieniędzy namnażania.
Skromność, prostota - nasza pasja to odtrąca.
Najważniesza jest żądza, żądza pieniądza !
Chęć posiadania nas upaja.
To jest jak narkotyczny stan.
W wilii ze złotymi klamkami,
z marmurowymi posadzkami,
z portykami ponad drzwiami,
jesteś sam.

Nie zapomnij żadnej z nowobogackich prawd,
byś pieniądzu poświęcił życie,
by wokół pieniądza kręcił się Twój świat.


puchowa kurtka zielona

Kurtko moja puchowa,
nie potafię ująć w słowa
kunsztu, splendoru Twojego
bo jak można opisać coś
co ideałem jest dla każdego.

Zima odeszła w niepamięć,
a nastał wiosenny sen.
Z tą chwilą kurtko puchowa
odeszłaś w szafy cień.

Ale niedługo powróci
szarość i krótki dzień.
Wówczas z popiołu odrodzona
okryjesz moje ramiona
i z nowu będziesz wielniona
- puchowa kurtko zielona.


przekornie o nas

Podejść z dystansem,
ja planuję nierozważnie.
Nierozważnie bo dlaczego
skoro jest to coś dobrego,
coś boskiego,
coś dla czego
ciężar życia doczesnego
nic nie znaczy,
wręcz przygniata.
Coś co w sercu się namnaża.
Z każda chwilą, z każdym dniem,
coraz bardziej czuję, wiem,
spędzić z Tobą życie moje,
tylko z Tobą trudy, znoje.


bliska nieznajoma

Nie znałem Twojego imienia,
nie znałem Twojego nazwiska,
ale czułem że gdzies na mnie czekasz,
że chwila spotkania jest bliska.

I gdy Cię pierwszy raz ujrzałem,
to czułem, to wiedziałem,
że to Ty jesteś każdym marzeniem,
że to Ciebie we snach szukałem.


dar miłości

Chcę Ci dać coś
czego nikt inny Ci nie da.
Chcę dla Ciebie opisać coś
czego słowem opisać się nie da.
Chcę by z natłoku mysli,
kłębowiska emocji i wrażeń,
dać formę miłości, której obraz
wywodzi się z marzeń.
I to właśnie w marzeniach
jest jej piękno,
jest jej siła.


grzeszny człowiek

Zatraciłem te wartości,
których wcześniej wielka siła
głowę wdzięcznie mi zdobiła.
Cień ogromny mnie oplata,
nie rozumiem tego świata.
Pomnik ludzkiej naiwności
czczę od dawna w samotności.
Nic już teraz mnie nie cieszy.
Jak dziś człowiek bardzo grzeszy.

Obarczyłem i swoje sumienie.
Boże daj mi rozgrzeszenie.


gdy spoglądam na Ciebie

Gdy spoglądam na Ciebie
widzę łąki usłane kwiatami,
widzę złote kłosy zboża,
widzę błękit nieba nad nami.

Wtedy czuję Twój zapach,
połykam go haustami.
Jak cudownie jest Cię kochać,
niech Bóg czówa nad nami.

Czytaj ten wiersz jak chcesz,
baw się jego wersami.
Patrz na niego tak jak ja patrzę na Ciebie,
patrz duszy oczami.


najpiękniejsze w sercu

W moim sercu każdy dzień,
w moim sercu każde słowo,
każda chwila, każdy gest.
Słowem spisać to co czuję,
słowem spisać to co jest,
nie dam rady,
dobrze wiem,
że uczucia tak wzniosłego,
że uczucia tak boskiego,
w żadne ramy,
w żadne słowa,
zbyt uboga ludzka mowa,
zbyt ubogie ludzkie myśli.


ona

Ona,
kochał dźwięk jej imienia.
Ona,
dla niego była bez wad.
Ona,
ubarwiła jego świat.
Ona,
obiektem jego westchnienia.
Ona,
źródłem jego upokorzenia.


nowa myśl

Spłynął dzień potokiem marzeń,
przelany bezsennymi chwilami.
I dał mi widzieć w całej krasie
to uczucie, które kwitnie,
to uczucie, które wzrasta między nami,
z jego tysiącem twarzy,
z jego owocami.
I daj bym czuł zawsze,
to jak teraz czuję,
bo wiem już czym jest miłość,
jak ona smakuje.
A w głębi splątanej duszy
nowa myśl się snuję.
Chcę żyć z Toba jak mąż z żoną,
to właśnie planuję.
I nic innego się nie liczy,
nic poza nami.
Po wieki miłość w naszych sercach
i ten żar między nami.


do mojej miłości

Moje myśli splątane,
od zawsze zbuntowane,
dziś kieruję ku Tobie,
chcę czuć Cię przy sobie.
Ty moim natchnieniem,
Ty moim marzeniem,
czystym, przejrzystym,
jakże oczywistym.

Moje serce otwarte,
ze wstydu obdarte,
wyznaję dziś sobie,
że kocham się w Tobie.
Na Twoje skinienie
świat cały odmienię,
niewlonikiem się stałem,
wolne serce Ci oddałem.


załamanie

Dzisiaj zenit mojej złości,
nieszczęśliwej tej miłości.
Wymierzyłem prosto w Ciebię,
giń, przepadnij - nie chcę Ciebię.

Moja duma pohańbiona,
tą miłością zniweczona.
Przeciw Tobie ją kieruję,
słodkiej zemsty plan dziś knuję
i ślubuję w samotności,
zniszczyć pomnik tej miłości.

Złość, jak straszne to uczucie.
Przeciw Tobie moja miła,
owa złość mnie obróciła,
ale w porę mądre serce
przypomniało jak ja wielce
Cię miłuję,
Ci hołduję.


stare krzesło

Stoi stare krzesło w rogu,
stoi dniami i nocami.
Stoi tam samo w ciszy,
nie zabawia nas żartami.

Stoi stare krzesło w rogu
i tylko się kurzy,
gdy wiatr żarówkę poruszy,
z mroku się wynurzy.

Stoi stare krzesło w rogu
i czeka swojej kolei,
żebyśmy na nim usiedli,
a może się nim zajęli.


o kawie

Opisz dla mnie smak tej kawy,
opisz go słowami.
Powąchaj jej zapachu.
Zasmakuj jej ustami.

Poczuj jej aromat,
czytaj z czerni duszy.
Czy dasz jej odejść w niepamięć?
Czy może świat Twój wzruszy?


jak mam zapomnieć

Jak zapomniec mam o Tobie,
kiedy wszystko to co robię,
kiedy każdą myślą, gestem
to przy Tobie właśnie jestem.
Nie dam rady bez zwątpienia,
nie dam rady bez cierpienia,
kótre choć przez Ciebie jest mi dane
to w niepamięć odpuszczane.


po wieczność

Wiele chwil spędzonych razem,
wiele współnych dni.
Teraz w osamotnieniu
przed pamięci ołtarzem,
poświęconym Tobie.

Ofiarę z miłości złożyłem,
sercem wykrwawiłem
wszelkie smutki, wszelkie żale.
Miłość jedynie pozostała
ona wiecznością się stała,
ona nas związała,
ona siłę dała,
by żyć i trwać,
by kochać.


sen

Widziałem Cię dziś w nocy,
widziałem Cię na jawie.
Byłaś piękna, rozświetlona,
dziecinnie radosna,
byłaś niczym marzenie,
byłaś niczym wiosna.

Taką chcę Cię pamiętać,
taka w moim sercu żyła,
taka przy mnie zasypiała,
taka ze mną śniła.



Niemy krzyk, ślepe spojrzenie

Mój niemy krzyk,
na Twoje ślepe spojrzenie.
Gęsta krew toczy się w żyle,
wzbudzi zimnej wody wrzenie.

Czy że tak teraz jest,
czy ma to dla Ciebie jakieś znaczenie?
Ślepo na mnie spoglądasz,
ustanie zimnej wody wrzenie.

Czy ważne jest dla Ciebie?
Czy ma to dla Ciebie jakies znaczenie?
że pospolity jest mój krzyk
i pospolite Twoje spojrzenie.



moja tożsamość

Urodzony gdy
dwie i trzy nagie litery,
a rok urodzin jego
to jeden i osiemdziesiąt cztery.

A imię jego tajemnicze,
przez króla jedynie znane.
Ja z morza - przez tegoż króla,
nazwisko wykrzyczane.